Witamina C - Mały rys historyczny

W 1928 roku Szent-György doprowadził do uzyskania wyciągu nadnerczy, kapusty i pomarańczy, który miał działanie oksydoredukcyjne. Nie zdawał sobie jednak sprawy z tego, że właśnie ten związek to witamina C, która przez niego nazwana była kwasem heksuronowym. W 1932 roku uczeni Wang oraz King zdołali uzyskać witaminę C z cytryny.

Rok później udało się ustalić budowę chemiczną tego związku. W latach trzydziestych XX wieku udało się wykonać specjalne eksperymenty z witaminą C w laboratoryjnych warunkach. W ten sposób pojawiły się również doniesienia o tym, że ten związek ma lecznicze właściwości. Zaobserwowano, że ludzie przyjmujący uderzeniowe dawki, wielokrotnie przewyższają zalecane dzienne spożycie wtedy czują się z zasady lepiej niż osoby, które przyjmują mniejszą dawkę.

Linus Pauling, który uzyskał dwie nagrody Nobla niezasłużenie znosił ataki z powodu własnych entuzjastycznych poglądów na temat działania witaminy C w organizmie. To właśnie on uważał, że do prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy właśnie konieczna będzie witamina C. Krwinki odżywione witaminą C będą działać energicznie a te z niskim stężeniem będą reagować niemrawo. Prawdopodobnie największa pogarda była związana z jego pracami, które dotyczyły antynowotworowego działania tej właśnie witaminy.

Witaminy dostarczają energię

Od pewnego czasu zaczęła się zmieniać na korzyść sytuacja osób, które były zwolennikami poglądów Paulinga. Na krótko przed śmiercią powiedział, że swoje życie trwające 94 lata zawdzięczał właśnie w dużym stopniu witaminom i minerałom a szczególnie przyjmowaniu dużych dawek witaminy C. Zmarł na raka, ale wierzył, że właśnie udało mu się odsunąć ta chorobę na blisko 20 lat i dzięki temu był w stanie zadbać o swoje zdrowie. Wierzył, że właśnie witamina C gwarantuje skuteczną ochronę przed tą poważną chorobą.

W swoich wywiadach podkreślał, że właśnie dzięki witaminie C będziemy w stanie kontrolować choroby układu krążenia, zawały serca i wylewy właśnie przez używanie w odpowiedni sposób witaminy C. Według niego tym sposobem będzie można poradzić sobie z wieloma chorobami, dlatego w przyszłości powinno dochodzić do tego, że coraz częściej będzie się polecało przyjmowanie większych dawek witaminy C. w niektórych sytuacjach poleca on spożywanie nawet kilku gram witaminy dziennie. W ocenie Paulinga najlepszym rozwiązaniem będzie wprowadzanie witaminy C do organizmu w formie dożylnej, ponieważ w ten sposób będzie można sobie zagwarantować najlepsze możliwe działanie takiej witaminy, która będzie wpływać korzystnie na zdrowie.